Jak rozpoznać dobry test


i trochę o tym, dlaczego nie wszystkie testy są faktycznie dobre...

Tworząc testy wielokrotnego wyboru, autor powinien kierować się wytyczną, aby WSZYSTKIE odpowiedzi prezentowane, jako opcje do wyboru, były poprawne gramatycznie. Zadaniem ucznia natomiast, ma być wskazanie JEDYNIE poprawnej, czyli pasującej do danego KONTEKSTU, odpowiedzi.


W serii Angielski-korepetycje, ta zasada zostaje zachowana we wszystkich testach.

Jednak wiele dostępnych materiałów do nauki języka angielskiego nie spełnia wymogu poprawności gramatycznej.
Dobry test, to taki, który nie podsuwa uczniowi wyrażeń, które nie występują nigdzie w naturalnym języku docelowym. Podobnie, rzetelny dydaktyk nie może pozwolić sobie na publikację testu, który zawierałby błędne wyrażenia o takim charakterze.

W dobrym teście, niepoprawne „podpowiedzi” to takie, które z punktu widzenia gramatyki są poprawne. Wskazane formy, uczeń może odnaleźć w swoich doświadczeniach z językiem (bazując na już posiadanej wiedzy lub z wiedzy nabytej na dalszym etapie nauki). Szukając poprawnej odpowiedzi, uczeń wybiera poprawną w stosunku do kontekstu odpowiedź spośród form używanych powszechnie w języku docelowym.


Dla zobrazowania:


This is my house. ______ windows are quite big.
a) It's b) Its c) Its'
W powyższym przykładzie, dobrą odpowiedzią jest forma prezentowana w podpunkcie B. Forma przedstawiona w podpunkcie C w ogóle nie powinna znaleźć się w opcjach odpowiedzi, ponieważ taki "wyraz" nie występuje NIGDZIE w języku angielskim.

Poprawniej byłoby skonstruować to ćwiczenie w ten sposób:

This is my house. ______ windows are quite big.
a) It's b) Its c) It is
Tutaj właściwa odpowiedź to (niezmiennie) B, ale błędna i nielogiczna forma z podpunktu C została zastąpiona przez formę, która występuje w języku angielskim (podobnie, jak forma A). Formy A i C są błędnymi odpowiedziami tylko dlatego, że nie pasują do kontekstu docelowego zdania.



Stosowanie dobrych testów w pracy z uczniem ma olbrzymią wagę.

Konsekwencje zawartych w teście błędów dydaktycznych są dość poważne. Początkujący uczeń, widząc niepoprawną formę w książce, którą napisał dany autorytet, może zasugerować się taką formą i zapamiętać, że taki wyraz jednak gdzieś w języku występuje, a niewiedza w tym zakresie jest jedynie własną winą ucznia, jego własnym niedociągnięciem. To kategorycznie niedopuszczalne.

Wprowadzenie w błąd, zamieszanie, niepewność, brak możliwości weryfikacji, utrwalanie niepoprawnych form językowych, "psucie języka" osoby uczącej się, to tylko niektóre z niekorzystnych konsekwencji pracy z błędnym źródłem wiedzy.

Stosowanie form niepoprawnych w nadziei, że uczący rozpozna je i zignoruje jest daleko idącą naiwnością. Uczenie się to złożony proces, to dokładanie wiedzy porcjami i stopniowa rozbudowa kompetencji. Wiara gramatyków, że początkujący (a nawet bardziej zaawansowany) uczeń ma dość wiedzy, aby zidentyfikować i wykluczyć formy niepoprawne jest zwykłym bazowaniem na kompletnie błędnym założeniu. Prawda jest taka, że uczeń nie jest w stanie takich form z niczym porównać i jedyne co buduje się przez taki kontakt z "językiem" to wewnętrzna frustracja i zniechęcenie.