Sen jest pomocny w nauce

Dobry sen przyspiesza zapamiętywanie!

W swojej karierze ucznia i studenta napisałeś setki testów z dziesiątek przedmiotów. Czy potrafisz przypomnieć sobie chociaż połowę z informacji, jakimi chwaliłeś się na każdym egzaminie? Jeżeli tak, jesteś jednym z niewielu szczęściarzy i najprawdopodobniej jesteś geniuszem.

Natura rzeczy jest taka, że zapominamy na potęgę. Informacje pojawiają się, zostają przez nas zapamiętane, a po niedługim czasie większość z nich kompletnie zanika. Mózg wzmacnia i utrwala jedynie informacje, które mają dla nas znaczenie kluczowe oraz te, do których często wracamy.

Czy można coś zapamiętać na całe życie? Oczywiście, wystarczy tylko odpowiednio długo to przetwarzać. Uczący się nowego języka najczęściej narzekają na problemy z zapamiętywaniem nowych słówek i struktur docelowego języka. W celu poprawienia efektywności, studenci odwołują się do najdziwniejszych technik. Skutki bywają różne, niektórym udaje się zapamiętać dużo, inni skłaniają się wątpić we własne umiejętności. Jednak w procesie zapamiętywania tych kluczowych rzeczy mamy jednego sprzymierzeńca - sen.

Sen regeneruje, a więc jest to najlepsza metoda do tego, żeby nabrać energii i wbić się w książki, powtarzać słówka, analizować nowy materiał. Osoba wyspana może spożytkować siły na zdobywanie nowej wiedzy, co zazwyczaj przychodzi lekko. Sen wpływa także na poziom serotoniny w organizmie, dlatego osoba budząca się rano ma więcej energii i lesze samopoczucie. Ten entuzjazm jest szczególnie pomocny w nauce.

Sen to przetwarzanie. Od strony technicznej, informacje z pamięci krótkotrwałej są przekazywane do zasobów pamięci długotrwałej właśnie podczas snu. Mózg przetwarza informacje zdobywane w czasie całodziennej aktywności. Im częściej tą informacją jest coś, co bardzo chcemy zapamiętać, tym większa szansa, że zostanie to przesłane do trwalszych pokładów pamięci. W ten właśnie sposób, w procesie nauki słówek, te ze słownika pasywnego (czyli zasobu słów, które jesteśmy w stanie zrozumieć) przetwarzane są na zasoby słownika aktywnego (czyli bazy, z której możemy w każdej chwili skorzystać).

Sen resetuje. Tak, jak resetujesz komputer i załącza on się na nowo, tak twój sen przygotowuje cię do pracy na poziomie najwyższej wydajności. Inteligentne programy są w stanie kopiować procesy, które użytkownik wykonuje w sposób powtarzalny (wyszukiwarki podpowiadają hasła wyszukiwania, formularze wskazują domyślnych odbiorców poczty elektronicznej, z pulpitu znikają nieużywane ikonki, itp.) – a nasz mózg to najbardziej inteligentny program ze wszystkich. On też zapamiętał to, co użytkownik wprowadził ponownie, wyzerował zasoby pamięci w celu sprawniejszego i szybszego przetwarzania w czasie kolejnego dnia.

Jak wspomóc zapamiętywanie?

Metody są dość łatwe. Po pierwsze, nikt nie powiedział, że sen musi trwać osiem godzin. Absolutnie, większość swoich właściwości ma każdy, nawet najkrótszy sen. Dla sprawnego zapamiętywania możemy więc ucinać sobie drzemkę w ciągu dnia, zwłaszcza pomiędzy okresami intensywnej nauki.

- Kowalski, znowu śpisz na lekcji!
- Ja tylko utrwalam, Panie Profesorze!

Odpowiednio rozłożona w czasie nauka także może być wydajniejsza. Najlepiej „doładować” mózg nowymi informacjami przez okres poprzedzający sen (tyle godzin, ile masz ochotę). Bardzo ważne jest powtórzenie tych samych informacji zaraz po przebudzeniu. Ta technika nigdy nie zawodzi.

Mózg to komputer, który lubi „mocniejsze obciążenia”. Jego wydolność wzrasta w miarę nagromadzenia informacji. Czy masz czasami wrażenie, że im trudniejsze słowo powtarzasz, tym łatwiej jest je ci zapamiętać? To nie przypadek. Twój mózg traktuje ten proces jak wyzwanie, co w znacznym stopniu zwiększa jego wydajność. Gdybyś patrzył na listę dziesięciu podobnych do siebie słów, nauka nie byłaby tak samo efektywna, mózg lubi widzieć różnicę, coś nowego, coś kolorowego.

Coś kolorowego? W zapamiętywaniu na pewno pomogą ci kolorowe markery do zaznaczania tekstu. Odpuść sobie tylko wtedy, gdy musisz zapamiętać całe strony, zaznaczanie wszystkich linijek skończy się tylko tym, że twoja książka będzie mieć inny kolor, nic więcej.

Mózg potrzebuje powtórek, emocji i motywacji - to trzy składowe, które oprócz snu mają największy wpływ na zapamiętywanie. Następnym razem, w czasie nauki nowego słowa mocno uderz drzwiami, albo kopnij stołek. To techniki, które sprawią, że zapamiętasz więcej i szybciej - nie zniszcz tylko domu, jeśli jesteś dobrze zbudowany - ucz się w lesie. Do nauki słówek wprowadź kilka dodatkowych bodźców - krzycz, szczyp się po rękach, spluń, potargaj włosy, skacz, zrób przysiad, włóż palec w ucho. Staraj się nie wyglądać jak wariat, skoncentruj się na wyniku.

Czy chcesz wyglądać na wariata? Pewnie nie, ale czegoś na pewno chcesz - dobry stopień, znajomość nowego języka, umiejętność odnalezienia się w nowych warunkach, nowym kraju, nowej pracy - to na pewno cię motywuje. Nie zapominaj o tym, nigdy. Każde nowe słówko to Krok na drodze do osiągnięcia celu. Każda minuta nauki, to minuta w którą jesteś bogatszy i mądrzejszy. Niektórzy mówią, że im dalej w las, tym więcej drzew - dla niektórych to absolutny demotywator. Warto jednak podkreślić, że w pewnym momencie, w czasie tej wędrówki znajdujesz kompas i mapę, a także zdobywasz takich umiejętności, że w kolejne partie lasu wjeżdżasz jakbyś siedział w czołgu.

Masz ochotę na chwilę nauki? Miłych snów!